Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eurobank. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eurobank. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2009

Lokata Optymalna za 549,12 zł każda

Aby wycisnąć maksimum z Lokaty Optymalnej należy zakładać każdą po 549,12 zł i w ten sposób będziemy mieli dopisywane po 9 groszy dziennie do każdej, czyli 18 groszy w sumie. Gdybym po prostu założył jedną lokatę za 1098,24 zł dostawałbym 17 groszy dziennie. Mały trik, ale przynosi dodatkowy grosz dziennie za nic. Przydaje się szczególnie przy większych kwotach.

Rano zakończyły mi się trzy lokaty po 240 złotych w eurobanku na dwa miesiące i doszło mi tu 7,23 zł odsetek, czyli dodatkowa premia za oszczędzanie po 5 zł dziennie. W tej chwili bilans wynosi już 1135,96 zł i plan dotarcia do 1900 zł na koniec projektu jest coraz bardziej realny. Z prostego mnożnika 365 dni x 5 zł wynika, że potrzebuję 75 zł z odsetek i ponadprogramowych wpłat (dziś dorzuciłem 2 złote bonusa, żeby w eurobanku przekroczyć minimalny próg, od którego dostajemy odsetki, czyli 36,14 zł).

W 219 dni doszedłem do 1135,96 zł - z odsetek i dodatkowych minimalnych dopłat doszło 40,96 zł, więc celowanie w 1900 zł wydaje się zasadne.

niedziela, 15 listopada 2009

Zakładam lokatę na 7% rocznie

Jeżeli szukasz lokaty oprocentowanej na 7% rocznie, proponuję Lokatę Optymalną w Open Finance, która oferuje właśnie takie oprocentowanie brutto w skali roku (nawet nieco więcej).

Lokata Optymalna wykorzystuje mechanizm codziennego naliczania odsetek i dzięki temu oprocentowanie netto jest efektywniejsze i pozorne 5,65% netto oznacza w rzeczywistości ponad 7% na tradycyjnej lokacie.

Skorzystam z niej 20 listopada i założę trzymiesięczną lokatę za mniej więcej 1100 zł. Dlaczego? W ostatnich tygodniach eurobank ściął oprocentowanie rachunku oszczędnościowego do 5,05%, a w czwartek kończą mi się trzy lokaty po 240 zł z oprocentowaniem 6% netto w skali roku, więc zamiast 5,05% z ryzykiem spadku wybieram 5,65% gwarantowane i muszę tylko pamiętać, żeby zostawić 36,14 zł na rachunku w eurobanku, żeby codziennie dostawać grosz odsetek.

W sumie projekt 5 złotych dziennie rozwija się zgodnie z planem i dotarł już do 1106,53 zł w 215 dni. Same odsetki nie są aż tak ważne jak systematyczne oszczędzanie i to się liczy dla 90% ludzi. Tylko 10%, albo mniej ma gotówkę wyraźnie ponad 100 000 zł i tu zaczyna grać większą rolę efektywność inwestycji, bo każdy procent dla 100 tys. zł to w końcu tysiąc złotych.

Lokatę Optymalną pewnie założyłbym i na pół roku, ale wykroczyłoby to poza ramy projektu, który potrwa do 14 kwietnia 2010 roku.

Minął półmetek projektu, więc trzeba zacząć patrzeć w przyszłość.

Na koniec planuję za co najmniej część tej kwoty jakoś się nagrodzić za wytrwałość i wtedy wrzucę fotkę nagrody. Na pewno część pieniędzy zostawię sobie na kolejne pomysły związane z oszczędzaniem i inwestowaniem, a wszystkich zachęcam do podobnego eksperymentu, bo nawet jakbym z niego zrezygnował dziś, mam realne ponad 1100 zł i tego nikt mi nie zabierze.

piątek, 2 października 2009

Niekorzystne zmiany oprocentowania

Niestety eurobank znowu obciął % i to drugi raz w ciągu miesiąca! Tym razem rachunek oszczędnościowy schudł do 5,3%, co przy kapitalizacji dziennej oznacza, że trzeba trzymać co najmniej 34,44 zł na koncie, aby dostać jeden grosz odsetek dziennie.

Po dodaniu kolejnych oszczędności saldo projektu 5 zł dziennie wynosi 3 x 240 zł=720 zł, czyli na lokatach dwumiesięcznych oraz 161,79 zł na rachunku oszczędnościowym.
Razem 881,79 zł.

Całkiem przyjemna kwota, a wszystko zaczęło się od 5 zł.

sobota, 19 września 2009

Jak zarobić 800 zł?

Na pytanie jak zarobić 800 zł, odpowiem rób to co ja. Odkładam po 5 zł dziennie od 14 kwietnia i saldo na dziś wynosi już 815,54 zł. Tym razem wykonam jednak pewną drobną poprawkę w związku z moim podejrzeniem, że banki mogą obniżyć oprocentowanie.
Zakładam w takim razie 3 lokaty po 240 zł w Euro Banku na 2 miesiące z oprocentowaniem 6%. W ten sposób mam gwarancję 6% netto i na dodatek nie zapłacę podatku od odsetek.

Wygląda to tak:


Zatem te 815,54 zł zostały podzielone tak 3 x 240 =720 zł oraz zostało 95,54 zł i teraz jeszcze jeden mały trik. Euro Bank płaci za tą ostatnią kwotę tylko 1 grosz dziennie, a wystarczy dorzucić kilkadziesiąt groszy, aby były 2 grosze, więc przelewam 1 zł jako premię do projektu 5 zł dziennie i jedziemy dalej.
Jak zarobić 800 zł? Po prostu zacznij od dziś odkładać po piątaku.

sobota, 5 września 2009

Eurobank tnie oprocentowanie

Niestety Eurobank ściął oprocentowanie rachunku oszczędnościowego do 5,7%. Tym samym obliczenia z poprzedniego posta są już nieaktualne. W tej chwili, aby maksymalnie wykorzystać konto należy podzielić kwoty rzędu kilkuset złotych tak, aby na każdym rachunku oszczędnościowym znajdowało się co najmniej 32,02 zł. W takim wypadku dostaniemy codziennie grosz odsetek.

Z powodu obniżki oprocentowania projekt 5 zł dziennie przez kilka dni zyskiwał na odsetkach tylko 11 groszy, ale teraz znowu się wyrównało i wracamy do 12 groszy dziennie.

Jeżeli masz nieco większe środki (do 14 000 zł) zastanów się nad lokatą optymalną w Open Finance, która daje 6% netto lub tutaj w Eurobanku można też zakładać na przykład lokaty dwumiesięczne na 6% za 240 zł i oprocentowanie także będzie „na czysto”.

piątek, 28 sierpnia 2009

Jak zyskać ponad 12% rocznie?

Eurobank oferuje obecnie aż 15 rachunków oszczędnościowych i zachęcam do założenia maksymalnej ich ilości. A teraz ktoś zapyta po co?

Oto odpowiedź:


No to pomyślmy: wpłacamy na konto 30,12 zł i dopisują nam codziennie po 1 gr odsetek. Dla uproszczenia przyjmijmy, że nie reinwestujemy tych środków, tylko trzymamy dalej na tym koncie i co nam wychodzi?

Po roku zbierzemy 3,65 zł (365 dni = 365 groszy).

Policzmy dalej 3,65 zł/30,12 zł = 12,11% netto!

Nieźle, prawda?

I teraz co dalej?

Następne zadanie to zwielokrotnienie kont z saldem 30,12 zł.

Zaczynamy od 15 na siebie, potem można dołożyć kolejne 15 dla kolejnych członków rodziny i na każde trzeba wpłacać 30,12 zł.

Zauważ, że jest to operacja jednorazowa, a potem grosze dopisywane są z automatu.
Na razie Euro bank utrzymuje oprocentowanie 6,06% rocznie. Jeśli się zmieni, trzeba będzie rachunki przeprowadzić na nowo. Trop już masz.

Tymczasem projekt 5 zł dziennie przekroczył saldo 700 złotych i jedziemy dalej…

sobota, 11 lipca 2009

8 groszy dziennie

Projekt 5 złotych zbliża się do trzech miesięcy istnienia. Udało się uzbierać na dziś 454,37 złotych. Poza tym blog zarobił na reklamach $2,34, czyli mniej więcej 7,3 zł.

Zajęło to dokładnie 88 dni.

Od dziś eurobank będzie dopisywał po 8 groszy dziennie odsetek do zgromadzonych pieniędzy i co ciekawe również z reklam dochodzi mniej więcej 8 groszy dziennie, ale tych wpływów nie liczę dopóki nie uzbiera się 100$, o ile w ogóle się uda.
Codzienne oszczędzanie niewielkich sum powoli zaczyna przynosić pierwsze efekty i co prawda przynosi to zaledwie 8 groszy dziennie (licząc z reklamami 16 groszy) dodatkowego przychodu z tych pieniędzy, ale tu raczej chodzi o skupienie się na samym oszczędzaniu.

Wystarczy powiedzieć, że, aby dostać z banku skromne 5 złotych, które odkładam potrzebowałbym aż blisko 30 000 złotych podzielonych na dwa rachunki oszczędnościowe w eurobanku. Tyle dostanie się dziennie odsetek.

Czy łatwiej wpłacić 30 000 złotych do banku czy odłożyć 5 złotych? Wybieram odpowiedź b.

A te skromne 8 groszy dziennie traktuję jako premię za systematyczne oszczędzanie i tak niech pozostanie.

czwartek, 11 czerwca 2009

Jak zarobić 300 złotych?

Niektórzy głowią się jak zarobić 300 złotych nie dostrzegając jakie to proste, jeśli zachowamy minimum dyscypliny. Projekt 5 złotych dziennie dotarł właśnie dziś do tej bariery, a nawet ją przekroczył.

Wystarczyło niecałe dwa miesiące temu wdrożyć w życie prostą strategię odkładania 5 złotych dzień w dzień bez względu na wszystko.

Wczoraj popołudniu wpłaciłem kolejne środki do eurobanku przy okazji pozbywając się drobnych monet od dawna leżących bez sensu w szufladzie i czekających nie wiadomo na co.

Dziś znalazłem czas na przelanie na konto projektu kolejnych 20 zł za ostatnie 4 dni i proszę bardzo mamy efekt, czyli 301,53 złotych.

Przy okazji widać na czym polega kapitalizm, bo kapitał zaczyna powoli na siebie pracować i przeszedłem niedawno na 5 groszy dziennie dodatkowo otrzymywanych z odsetek. Za tydzień kolejny przeskok na 6 groszy.

Dodatkowy potencjał niosą za sobą reklamy Adsense, ale tu niespecjalnie liczę na wiele kliknięć, bo ruch na stronie zrobi się dopiero jak saldo stanie się bardziej imponujące.

Nie zabiegam o sławę i jedynie chcę wskazać drogę tym, którzy nie wiedzą od czego zacząć przygodę z pieniędzmi i oszczędzaniem.

Poza tym trzeba umieć odróżnić 300 złotych oszczędzone od zarobionych. Jeśli zarobisz 300 złotych i zaraz je wydasz, wracasz do punktu wyjścia, czyli pustego konta w banku i pustych kieszeni. W tym projekcie nie ma takiej opcji.

Z tego powodu warto się skupić nie tylko nad tym jak zarobić 300 złotych, ale także jak je utrzymać i zaoszczędzić. Na inwestycje jest to zbyt mała kwota, choć można już praktycznie spróbować z funduszami inwestycyjnymi od ledwie 100 złotych. Jednak projekt 5 złotych dziennie trwa z założenia rok, czyli zostało jeszcze 10 miesięcy, a fundusze przynoszące wyższe zyski są bardziej ryzykowne i wymagają jednak nieco dłuższego horyzontu czasu.

Stąd zostaję przy koncie i 6,06% rocznie z odsetek uzupełnionym o ewentualne wpływy z reklam.

Decydujące jest jednak codzienne odkładanie 5 złotych i ta strategia doskonale działa w praktyce.

Jeżeli ktoś przekonał się do pomysłu i zacznie robić od dziś to samo będę usatysfakcjonowany tak samo jako człowiek, który odkryje potęgę małych sum.

wtorek, 12 maja 2009

Jak zarobić 12% rocznie bez ryzyka?

Tytułowe 12% rocznie bez ryzyka wydaje się jakąś bujdą, a jednak jest to prawda i pokażę jak zarobić 12%, a właściwie 12,1% w skali roku.

Wykorzystamy do tego mechanizm codziennego naliczania odsetek w eurobanku.
Aktualnie w eurobanku oprocentowanie na rachunku oszczędnościowym z codziennym dopisywaniem odsetek wynosi 6,06% w skali roku. Jeżeli podzielimy liczbę dni w roku, czyli 365 przez 6,06, otrzymamy kwotę od której otrzymamy 1 grosz dziennie odsetek. No to dzieła: 365/6,06= 60,23 zł. Teraz uwaga!

Ze względu na ich zaokrąglanie wystarczy minimalnie ponad połowa tej kwoty, aby dostawać grosz dziennie, czyli 30,12 zł.

Z tego wynika, że kto trzyma na koncie 30,12 zł będzie miał dopisywane codziennie 1 grosz. Gdyby teoretycznie oprocentowanie utrzymało się przez rok byłoby to w sumie 3,65 zł, czyli 3,65/30,12= 12,1% zysku bez ryzyka.

Słabą stroną tego rozumowania jest wiara, że eurobank dłużej utrzyma takie oprocentowanie oraz niewielka kwota o jaką tu chodzi.

Jednak na tą chwilę jest to autentyczne 12,1% rocznie bez żadnych gwiazdek.

A teraz jak ten mechanizm wykorzystać do maksimum?

W eurobanku można założyć maksymalnie 5 rachunków oszczędnościowych do jednego konta, więc proste, że wystarczy założyć na siebie i swoją żonę/męża/matkę/ojca/brata itd. i zwielokrotniać ten system.

Na każdym rachunku po 30,12 złotych i jazda. To bardzo dobry trop dla młodego człowieka, żeby nauczył się myślenia biznesowego i zobaczył na czym polega kapitalizm. Kapitał pracuje na ciebie.

Jako pracujący nie mam na takie rzeczy czasu, ale gdybym chodził do szkoły na pewno spróbowałbym wciągnąć do gry kogoś ze swojej rodziny. Trzeba jednak pamiętać, że konto główne, aby było bezpłatne musi być zasilane 800 złotych miesięcznie (można sobie przelewać w te i wewte), lepiej nie brać też karty oraz korzystać z tokena GSM.

Tymczasem skoro projekt 5 złotych dziennie ma wykorzystać ten mechanizm choć w minimalnym stopniu dopłacam dziś standardowe 20 złotych z ostatnich 4 dni oraz 3 złote, aby dostawać 3 grosze zamiast 2 groszy dziennie odsetek.

Podałem sposób jak zarobić 12% rocznie bez ryzyka i kto chce niech korzysta.

poniedziałek, 4 maja 2009

100 zł przekroczone!

Wczoraj udało się przekroczyć 100 zł i przy okazji nastąpiła ciekawa zmiana. Eurobank zaczął naliczać odsetki do rachunku oszczędnościowego codziennie. Jakby zgadli moje myśli. Ja codziennie odkładam 5 zł, a oni codziennie dopisują odsetki. Świetny tandem.

Teraz po dorzuceniu dzisiejszej piątki bilans wynosi 107,25 zł.
Jak wyliczyłem, wystarczy jakieś 30 zł z groszami, aby codziennie dopisywali nam 1 grosz–tak wychodzi z zaokrągleń.

Przy okazji doszedł jeszcze jeden plus: dzięki temu, że eurobank codziennie dopisuje odsetki nie wpadnę w podatek Belki i bieżące 6,06% rocznie jest zupełnie na czysto.
Nawet jak zmniejszą oprocentowanie na 5%, o co ich podejrzewam w czerwcu i tak mi się opłaca.

Wyszło jak reklama eurobanku, ale poza wpłacaniem pieniędzy nic mnie z nimi nie łączy (no może odsetki :).

Teraz wprowadzam małe usprawnienie. Będę dorzucał kasę i uaktualniał stan w każdy piątek.

Dlaczego akurat piątek?

W ten dzień kończy się tydzień roboczy, więc najlepiej wpłacać oszczędności, żeby pracowały także przez weekend. Ja rzecz jasna nie będę biegał do banku za każdym razem, ale drobne wpłacam do oddziału jak najbardziej. Mam taki system, że przy okazji pozbywam się monet, które codziennie zbierają mi się portfelu i po kieszeniach, a potem bez sensu leżą w kubku i czekają nie wiadomo na co. Lepiej wpłacić je do banku i niech pracują na siebie.

Poza tym parę banknotów też wrzucam, bo jakoś tak niezręcznie mi wpłacać garść monet i są to kwoty ponad 100 zł.

Zacząłem 14 kwietnia od zupełnego zera. Dziś jest to już ponad stówka bez żadnego wysiłku, a nie upłynął jeszcze miesiąc i to mi się podoba w oszczędzaniu codziennie po 5 zł. Jedyny wymóg to systematyczność, bo finansowo to nie jest ŻADNE obciążenie dla każdego kto pracuje.

5 zł dziennie jest dość symboliczne, bo na przykład jeśli jesteś uczniem możesz zejść nawet do 1 zł czy 2 zł dziennie i też będziesz akumulował kapitał. Chodzi o poznanie tego mechanizmu na własnej skórze, żeby poczuć na czym polega oszczędzanie, dzięki któremu możemy potem realizować swoje plany finansowe.

Podobnie osoba, która zarabia na przykład 3000 zł miesięcznie nie musi ograniczać się do 5 zł, ale może przejść o szczebel wyżej na 10 zł i wtedy kwoty zrobią się pokaźne już po kilku miesiącach.

Na początku wszyscy patrzą w złą stronę –szukają sposobu na szybki zarobek za wszelką cenę trwoniąc pieniądze na jakieś automaty, zakłady sportowe czy lotto. Czas się ocknąć i zacząć robić to co ja. To działa. Codziennie po 5 zł doprowadziło szybko do przekroczenia 100 zł, a wkrótce zostaną przekroczone kolejne poziomy. Najważniejsze, aby zrobić ten pierwszy krok i codziennie, mechanicznie dorzucać po 5 zł.

wtorek, 28 kwietnia 2009

5 zł dziennie i już 76 zł uzbierane

5zł codziennie odkładane i już 76 zeta uzbierane. To jest bardzo fajny projekt, bo na początku nie wymaga żadnego kombinowania, myślenia o procentach, inwestycjach, tylko po prostu 5 zł wrzucam do kubeczka, albo zamieniam z banknotem 10 zł i co jakiś czas wpłacam je w Eurobanku przy okazji innych spraw, które mam do załatwienia blisko oddziału.

Małe, a cieszy:



Patrzyłem dziś co mogę kupić za 76 zł?


Na allegro znalazłem tani telefon komórkowy Motorola W156. Jak będę zdesperowany, to może kiedyś sobie kupię taką komórkę, ale przyjemnie mieć świadomość codziennie rosnących możliwości z każdą odkładaną piątką.
Na pewno za to mogę sobie już teraz kupić ze 2 karty pamięci, ale bardziej mnie teraz intryguje telefon komórkowy. Ciekawe jakie modele będą za rok?
Na pewno projekt 5 zł dziennie pozwoli mi nabyć naprawdę jakiś naprawdę niezły telefon, ale po cichu myślę też o komputerze, najlepiej laptopie.
A wszystko zaczęło się od niewinnych 5 zł.

czwartek, 16 kwietnia 2009

Dlaczego projekt 5 zł dziennie nie zajmie się giełdą i inwestowaniem?

Projekt 5 zł dziennie trwa z założenia rok, więc niestety nie będzie obejmował inwestowania, ani giełdy. Giełda, czy szerzej pojęte inwestowanie wymagają czasu, a tu możemy mówić o dość krótkiej perspektywie.

Z tego powodu „5 zł dziennie” to projekt obejmujący tak właściwie oszczędzanie. Zresztą zawsze oszczędzanie poprzedza inwestowanie – niektórzy sobie skracają drogę i korzystają z dźwigni, czyli kredytu, ale tu nie o to chodzi.

Giełda za takie środki zresztą nie wchodzi w grę, no może fundusze inwestycyjne.
Na razie i tak idealne jest konto lokacyjne z możliwością łatwych wpłat i wypłat, chociaż z tych drugich nie będę korzystał.

Eurobank płaci teraz 6,06% w skali roku i to jest całkiem nieźle, dużo lepiej niż na przykład popularny mBank. Jednak tak naprawdę te procenty są tylko takim uspokojeniem sumienia, bo banki nigdy tak naprawdę nie dadzą nam zarobić kasy, tylko sobie ją przechowamy z dala od portfela.

Minęły kolejne dwa dni projektu 5 zł i z tego powodu dziś dochodzi 2x5=10 zł +1 zł bonus na konto w Eurobanku. W ten sposób sam sobie wypłacam tak jakby odsetki, a banki niech swoją drogą też dorzucą swoje parę groszy.

Oto screen z aktualnego stanu konta:


16 zł to niewiele i w ankiecie obok właściwie nie byłoby za bardzo co jeszcze za tak mało wybrać, ale spokojnie, to dopiero 3 dni.
Na razie oszczędzanie się zaczęło i banki są do tego celu idealne, bo kasa się nie rozpływa.

Przy zakładaniu konta warto sprawdzić także czy wybrane przez nas banki pobierają jakieś opłaty, ile i za co. Ja akurat mam konto w Eurobanku bezpłatne dzięki stałym wpływom >800 zł co miesiąc, ale nawet nie trzeba pracować, tylko można po prostu wpłacać te 8 stówek na przykład pożyczone i zaraz wypłacać, aby mieć konto z dobrym oprocentowaniem całkowicie za darmo.

Projekt 5 zł dziennie bardzo mi się podoba, bo dynamika przyrostu kapitału jest bardzo fajna i mógłbym nawet zrobić efektowny wykres, którym pokonałbym wszystkich inwestorów z giełdy w skali procentowej ;)

wtorek, 14 kwietnia 2009

Jak z 5 zł dziennie zrobić 2000 zł?

Projekt 5 zł dziennie ma udowodnić, że można dojść do 2000 zł bez wielkiego wysiłku tylko trzeba zachować dyscyplinę i stale dokładać kasę. Dziękuję Marcinowi za uwagi do pierwszego wpisu i na pewno się przydadzą.

Teraz pora na konkrety. Początkowo miałem zacząć od 1 maja, ale dziś przed snem pomyślałem sobie fxxk it! Nie ma na co czekać, bo życie jest zbyt krótkie, żeby się przejmować pierdołami, więc ruszamy teraz.

Rachunek jest uruchomiony i oto screen (starłem tylko nr konta w Eurobanku):


Teraz tak licząc od dziś do piątku po 5 zł mamy w sumie 20 zł i tyle minimum musi się tu znaleźć na koniec tygodnia.

W sumie procenty w banku od takich kwot nie mają większego znaczenia, ale chodzi o to, że kasa się nie rozpłynie i dostęp do niej jest lekko utrudniony.

Jeżeli ktoś ma problem z tym piątakiem, niech sobie wyobrazi, że jest uzależniony od automatów i musi wrzucać codziennie piątkę do maszyny (niektórzy wrzucają dużo więcej). Prościej?

Nałogów jest całe mnóstwo i nie wierzę, żeby ktoś o jakichkolwiek dochodach nie był w stanie znaleźć swojego własnego nałogu ;) i odłożyć tych symbolicznych 5 zł.

A teraz odpowiedź na tytułowe pytanie.

W jaki sposób zrobię z 5 zł 2000 zł?

Bardzo prosto. 5 zł to minimum i nigdzie nie jest powiedziane, że mam akurat równo po tyle odkładać. Nie ma co się zbytnio żyłować, ale na początek dla zachęty spróbuję w takim razie, żeby w piątek na koncie było więcej niż wspomniane 20 zł i oczywiście wkleję wtedy screena.

Projekt 5 zł dziennie już ruszył i teraz pozostaje tylko dokładać pieniądze i zastanawiać się na co je przeznaczyć na koniec, co będzie na pewno miłą nagrodą za włożony wysiłek.