Od poprzedniego wpisu na blogu minęły ponad... 3 lata.
Szmat czasu, więc pora wyjaśnić przyczynę powrotu.
Trochę udało się oszczędzić pieniędzy i teraz prowadzę projekt 5 złotych dziennie z odsetek.
W poszukiwaniu atrakcyjnych lokat natknąłem się na SKOK Wołomin. SKOK to nie bank i trzeba wybulić 75 zł na wejściu. Na szczęście za parę miesięcy będzie w BFG.
Na razie wybieram Lokatę Stałą na 3 miesiące. Od 2 sierpnia do 2 listopada mamy 92 dni, czyli 92 x 5 zł = 460 zł.. Z tego wynika, że moja lokata musi wynosić nieco ponad 35 tys. zł.
Trochę do rentiera brakuje, ale zawsze coś jest.
czwartek, 1 sierpnia 2013
wtorek, 9 marca 2010
Zadanie wykonane i koniec projektu
Dziś wpłaciłem 200 zł na konto projektu 5 zł dziennie z otrzymanej premii i tym samym zadanie wykonałem na miesiąc przed czasem. Ostateczny bilans to 1923,26 zł. W prawym górnym rogu bloga wklejam screen salda z konta bankowego.
Udało mi się wytrwać przez te blisko 11 miesięcy regularnie odkładając pieniądze non stop po 5 zł dziennie.
Kończę projekt przed czasem z prostego powodu – tym razem stawiam przed sobą minimalnie
poważniejsze zadanie, czyli 6 złotych dziennie i na początek mam blisko 2000 zł. Za rok liczę na przekroczenie 4 tysięcy. Bez wysiłku.
Mam nadzieję, ze kogoś ten pomysł też zainspiruje do działania, a sam ruszam dalej i do zobaczenia …
Udało mi się wytrwać przez te blisko 11 miesięcy regularnie odkładając pieniądze non stop po 5 zł dziennie.
Kończę projekt przed czasem z prostego powodu – tym razem stawiam przed sobą minimalnie
poważniejsze zadanie, czyli 6 złotych dziennie i na początek mam blisko 2000 zł. Za rok liczę na przekroczenie 4 tysięcy. Bez wysiłku.
Mam nadzieję, ze kogoś ten pomysł też zainspiruje do działania, a sam ruszam dalej i do zobaczenia …
sobota, 13 lutego 2010
Dwa tysiące w dwa miesiące
Do końca projektu 5 zł dziennie zostało już tylko 60 dni. Jak łatwo wyliczyć do odłożenia zostało mi 300 zł i sumując je z obecnym stanem, czyli 1588, 94 zł powinno wyjść zakładane na początku 1900 zł. Jednak w końcówce postawiłem sobie nieco bardziej ambitne zadanie, czyli dwa tysiące w dwa miesiące.
Brakuje w takim razie około 100 złotych do podstawowych wpłat i dlatego na koniec wypłacę sobie sam premię 100 złotych za wytrwałość, aby dobić do tych wspomnianych 2000 zł.
Wtedy zastanowię się nad tym co zrobię z pieniędzmi i pewnie jakoś je spożytkuję i zacznę kolejny projekt, czyli 6 złotych dziennie, ale na 18 miesięcy. Raczej nie będę na ten temat prowadził bloga, bo idea już została przekazana i kto chce skorzystać z pomysłu może wybrać sobie sam kwotę i okres.
Ja w każdym razie 14 kwietnia będę zadowolonym posiadaczem 2 tysięcy zł uskładanych prawie z samych piątaków (doszły odsetki, drobne z nadpłat i nieliczone przeze mnie niewielkie wpływy z reklam).
Brakuje w takim razie około 100 złotych do podstawowych wpłat i dlatego na koniec wypłacę sobie sam premię 100 złotych za wytrwałość, aby dobić do tych wspomnianych 2000 zł.
Wtedy zastanowię się nad tym co zrobię z pieniędzmi i pewnie jakoś je spożytkuję i zacznę kolejny projekt, czyli 6 złotych dziennie, ale na 18 miesięcy. Raczej nie będę na ten temat prowadził bloga, bo idea już została przekazana i kto chce skorzystać z pomysłu może wybrać sobie sam kwotę i okres.
Ja w każdym razie 14 kwietnia będę zadowolonym posiadaczem 2 tysięcy zł uskładanych prawie z samych piątaków (doszły odsetki, drobne z nadpłat i nieliczone przeze mnie niewielkie wpływy z reklam).
sobota, 30 stycznia 2010
Jak zdobyć z 5 zł 1500 zł?
Uff, udało się zdobyć z 5 zł 1500 zł.
Jak to zrobić?
Czy trzeba zagrać w lotto albo dokonywać jakiś niesamowitych inwestycji?
Nic z tych rzeczy.
Wystarczy żmudne, systematyczne oszczędzanie po 5 zł, dzień w dzień. Pewnie, że nie ma w tym nic ekscytującego, jednak chodzi o efekt końcowy i ten już widać.
Na dziś bilans projektu 5 zł przekroczył 1500 zł, a stało się tak dzięki kolejnej porcji wpłaconej na konto w eurobanku, do której dorzuciłem sobie prywatny bonus 3 zł za systematyczność. W ten sposób stan konta oszczędnościowego zsumowanego z lokatami dobił do 1500,74 zł, a i tak nieco zaniżam, ponieważ gdybym nawet zerwał lokaty w Open Finance dostałbym 30% odsetek.
No właśnie, wpadłem teraz na myśl, że przepiszę saldo z Open Finance, gdzie codziennie doliczają mi po 18 groszy do Lokat Optymalnych i to będzie prawidłowa kwota. Nie ma takiej opcji, żebym zerwał lokaty przed 19 lutego.
Zatem zrobię upgrade: 555,6 zł x 2 (lokaty w Open Finance) +402,5 zł (konto w Eurobanku) =1513,7 zł.
Minęło 291 dni projektu i udało mi się tym samym uzyskać średnio 5,20 zł dziennie i tu już widać dlaczego się opłaca oszczędzać.
Po pierwsze, mam już 1,5 tysiąca złotych uzyskane niewielkim wysiłkiem, a po drugie kapitał pracuje na siebie i przynosi mi co prawda niezbyt wielkie, ale zawsze jakieś odsetki. W tej chwili wynoszą one 23 groszy dziennie, co przy odkładanym codziennie piątaku wydaje się wcale nie tak mało jak na pierwszy rzut oka, ponieważ oznacza to, że co 22 dni dostaje ekstra 5 zł od banków.
Aby zdobyć 1500 zł zaczynając od 5 zł wystarczy zacząć dziś od odłożenia pierwszego piątaka i zrobić to ponownie jutro, w poniedziałek i tak dalej.
Nie potrzeba żadnych cudownych systemów, wygrywa prościutka metoda dająca 100% gwarancji sukcesu.
Jak to zrobić?
Czy trzeba zagrać w lotto albo dokonywać jakiś niesamowitych inwestycji?
Nic z tych rzeczy.
Wystarczy żmudne, systematyczne oszczędzanie po 5 zł, dzień w dzień. Pewnie, że nie ma w tym nic ekscytującego, jednak chodzi o efekt końcowy i ten już widać.
Na dziś bilans projektu 5 zł przekroczył 1500 zł, a stało się tak dzięki kolejnej porcji wpłaconej na konto w eurobanku, do której dorzuciłem sobie prywatny bonus 3 zł za systematyczność. W ten sposób stan konta oszczędnościowego zsumowanego z lokatami dobił do 1500,74 zł, a i tak nieco zaniżam, ponieważ gdybym nawet zerwał lokaty w Open Finance dostałbym 30% odsetek.
No właśnie, wpadłem teraz na myśl, że przepiszę saldo z Open Finance, gdzie codziennie doliczają mi po 18 groszy do Lokat Optymalnych i to będzie prawidłowa kwota. Nie ma takiej opcji, żebym zerwał lokaty przed 19 lutego.
Zatem zrobię upgrade: 555,6 zł x 2 (lokaty w Open Finance) +402,5 zł (konto w Eurobanku) =1513,7 zł.
Minęło 291 dni projektu i udało mi się tym samym uzyskać średnio 5,20 zł dziennie i tu już widać dlaczego się opłaca oszczędzać.
Po pierwsze, mam już 1,5 tysiąca złotych uzyskane niewielkim wysiłkiem, a po drugie kapitał pracuje na siebie i przynosi mi co prawda niezbyt wielkie, ale zawsze jakieś odsetki. W tej chwili wynoszą one 23 groszy dziennie, co przy odkładanym codziennie piątaku wydaje się wcale nie tak mało jak na pierwszy rzut oka, ponieważ oznacza to, że co 22 dni dostaje ekstra 5 zł od banków.
Aby zdobyć 1500 zł zaczynając od 5 zł wystarczy zacząć dziś od odłożenia pierwszego piątaka i zrobić to ponownie jutro, w poniedziałek i tak dalej.
Nie potrzeba żadnych cudownych systemów, wygrywa prościutka metoda dająca 100% gwarancji sukcesu.
sobota, 16 stycznia 2010
Wakacje za 5 zł
Patrząc na dzisiejszy stan projektu 5 złotych dziennie przekraczający w sumie 1400 zł, doszedłem do wniosku, że już w tej chwili mogę śmiało napisać, że w ten sposób uzbierałem pieniądze na miły wakacyjny wyjazd, co prawda w wersji bardzo ekonomicznej, ale czego można wymagać za 5 zł?
Wystarczy tylko dobrać odpowiednie bilety w tanich liniach lotniczych i zarezerwować przez internet tani hotelik i już. Na tygodniowy wypad na południe Europy spokojnie mogę sobie pozwolić.
Zakładając, że będzie to jakieś 1900-2000 zł do kwietnia i dorzucając parę groszy nawet można sobie wybrać jakiś przyzwoity wyjazd w last minute z normalnego biura podróży.
Bardzo mi się podoba ten koncept: wakacje za 5 zł? Każdy powinien spróbować.
Wystarczy tylko dobrać odpowiednie bilety w tanich liniach lotniczych i zarezerwować przez internet tani hotelik i już. Na tygodniowy wypad na południe Europy spokojnie mogę sobie pozwolić.
Zakładając, że będzie to jakieś 1900-2000 zł do kwietnia i dorzucając parę groszy nawet można sobie wybrać jakiś przyzwoity wyjazd w last minute z normalnego biura podróży.
Bardzo mi się podoba ten koncept: wakacje za 5 zł? Każdy powinien spróbować.
niedziela, 27 grudnia 2009
Ile oszczędziłeś w 2009 roku?
Kończy się 2009 rok i mamy dobry moment na podsumowanie. Teraz każdy niech się sam zapyta ile zaoszczędził w tym roku. Mi udało się tylko w tym projekcie dojść do kwoty ponad 1300 zł, co wygląda całkiem przyjemnie skoro jedyny wysiłek to odkładanie 5 zł dziennie i co jakiś czas wpłacanie pieniędzy do banku.
Jeśli nie oszczędziłeś nic lub bardzo mało, masz świetny moment do rozpoczęcia nowego życia, ponieważ w piątek zaczynamy nowy, 2010 rok. Wystarczy zacząć od niepozornych 5 złotych i po kilku miesiącach uskładasz kasę na telewizor czy netbooka, a jeśli możesz oszczędzać więcej niż te 5 zł (każdy pracujący powinien dać radę, na przykład 6, 10 czy 20 zł dziennie) wkrótce sam się przekonasz, że warto. Trzeba tylko dorzucać kasę i nie kombinować.
Jeśli nie oszczędziłeś nic lub bardzo mało, masz świetny moment do rozpoczęcia nowego życia, ponieważ w piątek zaczynamy nowy, 2010 rok. Wystarczy zacząć od niepozornych 5 złotych i po kilku miesiącach uskładasz kasę na telewizor czy netbooka, a jeśli możesz oszczędzać więcej niż te 5 zł (każdy pracujący powinien dać radę, na przykład 6, 10 czy 20 zł dziennie) wkrótce sam się przekonasz, że warto. Trzeba tylko dorzucać kasę i nie kombinować.
czwartek, 3 grudnia 2009
Jak zarobić 1200 zł?
Na pytanie jak zarobić 1200 zł, które zadaje sobie wielu ludzi z niskimi dochodami – głównie młodych, niezmiennie odpowiadam, że wystarczy systematycznie odkładać niewielkie kwoty i cierpliwie czekać. Tym sposobem projekt 5 zł dziennie rozpoczęty w połowie kwietnia już przekroczył tą barierę. Nawet nieco zaniżam kwotę do 1206,10 zł, ponieważ dwie lokaty optymalne założone w ubiegłym miesiącu w Open Finance codziennie przynoszą po 18 groszy. Niby niewiele, ale na tym polega cały trik.
Odkładamy niewielkie kwoty – w zależności od możliwości, jeden złotówkę, inny pięć, a jeszcze inny 20 złotych dziennie i po kilku miesiącach nagle robi się z tego całkiem ciekawa kwota. W sumie te 1200 złotych to niby niewiele, ale czy odkładanie po 5 zł dziennie to był dla mnie jakiś wielki wysiłek? Nieszczególny.
Jedyne co robię, to co jakiś czas wpłacam te pieniądze do banku i dochodzą jeszcze odsetki. Do końca projektu pozostało nieco ponad 4 miesiące i wszystko wskazuje, że okaże się on sukcesem, czyli zaczynając od 5 złotych dotrze do minimum 1900 zł w ciągu 12 miesięcy.
Odkładamy niewielkie kwoty – w zależności od możliwości, jeden złotówkę, inny pięć, a jeszcze inny 20 złotych dziennie i po kilku miesiącach nagle robi się z tego całkiem ciekawa kwota. W sumie te 1200 złotych to niby niewiele, ale czy odkładanie po 5 zł dziennie to był dla mnie jakiś wielki wysiłek? Nieszczególny.
Jedyne co robię, to co jakiś czas wpłacam te pieniądze do banku i dochodzą jeszcze odsetki. Do końca projektu pozostało nieco ponad 4 miesiące i wszystko wskazuje, że okaże się on sukcesem, czyli zaczynając od 5 złotych dotrze do minimum 1900 zł w ciągu 12 miesięcy.
czwartek, 19 listopada 2009
Lokata Optymalna za 549,12 zł każda
Aby wycisnąć maksimum z Lokaty Optymalnej należy zakładać każdą po 549,12 zł i w ten sposób będziemy mieli dopisywane po 9 groszy dziennie do każdej, czyli 18 groszy w sumie. Gdybym po prostu założył jedną lokatę za 1098,24 zł dostawałbym 17 groszy dziennie. Mały trik, ale przynosi dodatkowy grosz dziennie za nic. Przydaje się szczególnie przy większych kwotach.
Rano zakończyły mi się trzy lokaty po 240 złotych w eurobanku na dwa miesiące i doszło mi tu 7,23 zł odsetek, czyli dodatkowa premia za oszczędzanie po 5 zł dziennie. W tej chwili bilans wynosi już 1135,96 zł i plan dotarcia do 1900 zł na koniec projektu jest coraz bardziej realny. Z prostego mnożnika 365 dni x 5 zł wynika, że potrzebuję 75 zł z odsetek i ponadprogramowych wpłat (dziś dorzuciłem 2 złote bonusa, żeby w eurobanku przekroczyć minimalny próg, od którego dostajemy odsetki, czyli 36,14 zł).
W 219 dni doszedłem do 1135,96 zł - z odsetek i dodatkowych minimalnych dopłat doszło 40,96 zł, więc celowanie w 1900 zł wydaje się zasadne.
Rano zakończyły mi się trzy lokaty po 240 złotych w eurobanku na dwa miesiące i doszło mi tu 7,23 zł odsetek, czyli dodatkowa premia za oszczędzanie po 5 zł dziennie. W tej chwili bilans wynosi już 1135,96 zł i plan dotarcia do 1900 zł na koniec projektu jest coraz bardziej realny. Z prostego mnożnika 365 dni x 5 zł wynika, że potrzebuję 75 zł z odsetek i ponadprogramowych wpłat (dziś dorzuciłem 2 złote bonusa, żeby w eurobanku przekroczyć minimalny próg, od którego dostajemy odsetki, czyli 36,14 zł).
W 219 dni doszedłem do 1135,96 zł - z odsetek i dodatkowych minimalnych dopłat doszło 40,96 zł, więc celowanie w 1900 zł wydaje się zasadne.
niedziela, 15 listopada 2009
Zakładam lokatę na 7% rocznie
Jeżeli szukasz lokaty oprocentowanej na 7% rocznie, proponuję Lokatę Optymalną w Open Finance, która oferuje właśnie takie oprocentowanie brutto w skali roku (nawet nieco więcej).
Lokata Optymalna wykorzystuje mechanizm codziennego naliczania odsetek i dzięki temu oprocentowanie netto jest efektywniejsze i pozorne 5,65% netto oznacza w rzeczywistości ponad 7% na tradycyjnej lokacie.
Skorzystam z niej 20 listopada i założę trzymiesięczną lokatę za mniej więcej 1100 zł. Dlaczego? W ostatnich tygodniach eurobank ściął oprocentowanie rachunku oszczędnościowego do 5,05%, a w czwartek kończą mi się trzy lokaty po 240 zł z oprocentowaniem 6% netto w skali roku, więc zamiast 5,05% z ryzykiem spadku wybieram 5,65% gwarantowane i muszę tylko pamiętać, żeby zostawić 36,14 zł na rachunku w eurobanku, żeby codziennie dostawać grosz odsetek.
W sumie projekt 5 złotych dziennie rozwija się zgodnie z planem i dotarł już do 1106,53 zł w 215 dni. Same odsetki nie są aż tak ważne jak systematyczne oszczędzanie i to się liczy dla 90% ludzi. Tylko 10%, albo mniej ma gotówkę wyraźnie ponad 100 000 zł i tu zaczyna grać większą rolę efektywność inwestycji, bo każdy procent dla 100 tys. zł to w końcu tysiąc złotych.
Lokatę Optymalną pewnie założyłbym i na pół roku, ale wykroczyłoby to poza ramy projektu, który potrwa do 14 kwietnia 2010 roku.
Minął półmetek projektu, więc trzeba zacząć patrzeć w przyszłość.
Na koniec planuję za co najmniej część tej kwoty jakoś się nagrodzić za wytrwałość i wtedy wrzucę fotkę nagrody. Na pewno część pieniędzy zostawię sobie na kolejne pomysły związane z oszczędzaniem i inwestowaniem, a wszystkich zachęcam do podobnego eksperymentu, bo nawet jakbym z niego zrezygnował dziś, mam realne ponad 1100 zł i tego nikt mi nie zabierze.
Lokata Optymalna wykorzystuje mechanizm codziennego naliczania odsetek i dzięki temu oprocentowanie netto jest efektywniejsze i pozorne 5,65% netto oznacza w rzeczywistości ponad 7% na tradycyjnej lokacie.
Skorzystam z niej 20 listopada i założę trzymiesięczną lokatę za mniej więcej 1100 zł. Dlaczego? W ostatnich tygodniach eurobank ściął oprocentowanie rachunku oszczędnościowego do 5,05%, a w czwartek kończą mi się trzy lokaty po 240 zł z oprocentowaniem 6% netto w skali roku, więc zamiast 5,05% z ryzykiem spadku wybieram 5,65% gwarantowane i muszę tylko pamiętać, żeby zostawić 36,14 zł na rachunku w eurobanku, żeby codziennie dostawać grosz odsetek.
W sumie projekt 5 złotych dziennie rozwija się zgodnie z planem i dotarł już do 1106,53 zł w 215 dni. Same odsetki nie są aż tak ważne jak systematyczne oszczędzanie i to się liczy dla 90% ludzi. Tylko 10%, albo mniej ma gotówkę wyraźnie ponad 100 000 zł i tu zaczyna grać większą rolę efektywność inwestycji, bo każdy procent dla 100 tys. zł to w końcu tysiąc złotych.
Lokatę Optymalną pewnie założyłbym i na pół roku, ale wykroczyłoby to poza ramy projektu, który potrwa do 14 kwietnia 2010 roku.
Minął półmetek projektu, więc trzeba zacząć patrzeć w przyszłość.
Na koniec planuję za co najmniej część tej kwoty jakoś się nagrodzić za wytrwałość i wtedy wrzucę fotkę nagrody. Na pewno część pieniędzy zostawię sobie na kolejne pomysły związane z oszczędzaniem i inwestowaniem, a wszystkich zachęcam do podobnego eksperymentu, bo nawet jakbym z niego zrezygnował dziś, mam realne ponad 1100 zł i tego nikt mi nie zabierze.
niedziela, 25 października 2009
Od 5 zł do tysiąca w cztery i pół miesiąca
14 kwietnia powstał projekt 5 zł dziennie. Jego celem jest stałe odkładanie po 5 zł dzień w dzień bez względu na wszystko. Oszczędności wpłacane są co kilka dni na rachunek oszczędnościowy w eurobanku i dzięki temu dochodzą jeszcze odsetki. Nawet pojawiły się nieduże lokaty (na 6% netto rocznie) omijające podatek Belki.
Dziś mogę ogłosić pierwszy poważniejszy sukces, czyli równy tysiąc złotych na koncie. Sytuacja wygląda tak:
3 x lokata po 240 zł na 2 miesiące kończące się 19 listopada (na razie nie liczę od nich odsetek).
No to mamy pierwsze 720 zł.
Do tego dochodzi 280,27 zł na rachunku oszczędnościowym – w ramach premii za wytrwałość dołożyłem sobie dziś brakujące 3 zł do tysiąca i tym samym po 194. dniach na liczniku widać 1000, 27 zł.
Jadę dalej, a wszystkich zachęcam do spróbowania tego samego z kwotą dopasowaną do własnych możliwości finansowych. Cała sztuka polega na tym, żeby nie wypruwać z siebie żył, tylko spokojnie, regularnie oszczędzać i mamy dodatkową kasę do wykorzystania na różne cele –sam jeszcze nad nim zastanawiam się, ale najprawdopodobniej użyję tych pieniędzy jako kaska na wypadek jakiegoś nieszczęścia, ale w kwietniu na pewno jakoś nagrodzę siebie za wytrwałość.
Dziś mogę ogłosić pierwszy poważniejszy sukces, czyli równy tysiąc złotych na koncie. Sytuacja wygląda tak:
3 x lokata po 240 zł na 2 miesiące kończące się 19 listopada (na razie nie liczę od nich odsetek).
No to mamy pierwsze 720 zł.
Do tego dochodzi 280,27 zł na rachunku oszczędnościowym – w ramach premii za wytrwałość dołożyłem sobie dziś brakujące 3 zł do tysiąca i tym samym po 194. dniach na liczniku widać 1000, 27 zł.
Jadę dalej, a wszystkich zachęcam do spróbowania tego samego z kwotą dopasowaną do własnych możliwości finansowych. Cała sztuka polega na tym, żeby nie wypruwać z siebie żył, tylko spokojnie, regularnie oszczędzać i mamy dodatkową kasę do wykorzystania na różne cele –sam jeszcze nad nim zastanawiam się, ale najprawdopodobniej użyję tych pieniędzy jako kaska na wypadek jakiegoś nieszczęścia, ale w kwietniu na pewno jakoś nagrodzę siebie za wytrwałość.
piątek, 2 października 2009
Niekorzystne zmiany oprocentowania
Niestety eurobank znowu obciął % i to drugi raz w ciągu miesiąca! Tym razem rachunek oszczędnościowy schudł do 5,3%, co przy kapitalizacji dziennej oznacza, że trzeba trzymać co najmniej 34,44 zł na koncie, aby dostać jeden grosz odsetek dziennie.
Po dodaniu kolejnych oszczędności saldo projektu 5 zł dziennie wynosi 3 x 240 zł=720 zł, czyli na lokatach dwumiesięcznych oraz 161,79 zł na rachunku oszczędnościowym.
Razem 881,79 zł.
Całkiem przyjemna kwota, a wszystko zaczęło się od 5 zł.
Po dodaniu kolejnych oszczędności saldo projektu 5 zł dziennie wynosi 3 x 240 zł=720 zł, czyli na lokatach dwumiesięcznych oraz 161,79 zł na rachunku oszczędnościowym.
Razem 881,79 zł.
Całkiem przyjemna kwota, a wszystko zaczęło się od 5 zł.
sobota, 19 września 2009
Jak zarobić 800 zł?
Na pytanie jak zarobić 800 zł, odpowiem rób to co ja. Odkładam po 5 zł dziennie od 14 kwietnia i saldo na dziś wynosi już 815,54 zł. Tym razem wykonam jednak pewną drobną poprawkę w związku z moim podejrzeniem, że banki mogą obniżyć oprocentowanie.
Zakładam w takim razie 3 lokaty po 240 zł w Euro Banku na 2 miesiące z oprocentowaniem 6%. W ten sposób mam gwarancję 6% netto i na dodatek nie zapłacę podatku od odsetek.
Wygląda to tak:

Zatem te 815,54 zł zostały podzielone tak 3 x 240 =720 zł oraz zostało 95,54 zł i teraz jeszcze jeden mały trik. Euro Bank płaci za tą ostatnią kwotę tylko 1 grosz dziennie, a wystarczy dorzucić kilkadziesiąt groszy, aby były 2 grosze, więc przelewam 1 zł jako premię do projektu 5 zł dziennie i jedziemy dalej.
Jak zarobić 800 zł? Po prostu zacznij od dziś odkładać po piątaku.
Zakładam w takim razie 3 lokaty po 240 zł w Euro Banku na 2 miesiące z oprocentowaniem 6%. W ten sposób mam gwarancję 6% netto i na dodatek nie zapłacę podatku od odsetek.
Wygląda to tak:

Zatem te 815,54 zł zostały podzielone tak 3 x 240 =720 zł oraz zostało 95,54 zł i teraz jeszcze jeden mały trik. Euro Bank płaci za tą ostatnią kwotę tylko 1 grosz dziennie, a wystarczy dorzucić kilkadziesiąt groszy, aby były 2 grosze, więc przelewam 1 zł jako premię do projektu 5 zł dziennie i jedziemy dalej.
Jak zarobić 800 zł? Po prostu zacznij od dziś odkładać po piątaku.
piątek, 11 września 2009
Duży Lotek zmienia nazwę na Lotto
Od 10 października Duży Lotek zmienia nazwę na Lotto. Na tym nie koniec nowości. Jeden zakład będzie kosztował aż 3 zł, czyli podwyżka o 50%. Przy okazji rośnie gwarantowana wygrana za trójkę i wynosi 20 zł, za czwórkę będzie to 240 zł, za piątkę 5300 zł, a za szóstkę jako nowość mamy gwarantowane 2 mln zł jako minimalną wygraną.
Ja ze swojej strony proponuję każdemu, żeby przestał tracić kasę na głupi hazard i zrealizował coś pożytecznego. Nie trzeba wcale wielkich pieniędzy i dojdziesz do naprawdę ciekawych sum bez wysiłku.
Powiedzmy, że puszczasz w Lotto skromne 3 rządki „pewnych” liczb regularnie trzy razy w tygodniu. Od października taka przyjemność będzie kosztowała 27 zł na tydzień, czyli ponad 100 zł miesięcznie. Przyjmijmy, że co jakiś czas wpadnie jakaś trójka czy nawet czwórka.
Obojętnie, wychodzi nam co najmniej 90 zł traconej kasy.
Gdybyś te pieniądze wkładał do koperty, po roku byłoby to prawie 1100 zł.
Czy jesteś gotowy do wyrzucenia 1000 zł przez okno? Jeśli tak, zrób to teraz i oszczędzisz sobie chodzenia do punktu przyjmowania zakładów lotto.
Jeśli nie, może zacznij myśleć i nie bądź jednym z pionków w szarej ogłupiałej masie.
Na dodatek, wpłacając po te 90 zł miesięcznie do banku dostaniesz odsetki i na pewno będziesz pragnąć ich więcej. Automatycznie zaczniesz samoczynnie dorzucać do puli, tak samo jak gracz w Lotto czasem lubi zaszaleć i zagrać za 20 czy więcej złotych licząc na swój szczęśliwy dzień.
A co potrafią zrobić drobne sumy, przekonaj się patrząc na saldo projektu 5 zł dziennie, które zbliża się do 800 zł po niecałych pięciu miesiącach.
Ja ze swojej strony proponuję każdemu, żeby przestał tracić kasę na głupi hazard i zrealizował coś pożytecznego. Nie trzeba wcale wielkich pieniędzy i dojdziesz do naprawdę ciekawych sum bez wysiłku.
Powiedzmy, że puszczasz w Lotto skromne 3 rządki „pewnych” liczb regularnie trzy razy w tygodniu. Od października taka przyjemność będzie kosztowała 27 zł na tydzień, czyli ponad 100 zł miesięcznie. Przyjmijmy, że co jakiś czas wpadnie jakaś trójka czy nawet czwórka.
Obojętnie, wychodzi nam co najmniej 90 zł traconej kasy.
Gdybyś te pieniądze wkładał do koperty, po roku byłoby to prawie 1100 zł.
Czy jesteś gotowy do wyrzucenia 1000 zł przez okno? Jeśli tak, zrób to teraz i oszczędzisz sobie chodzenia do punktu przyjmowania zakładów lotto.
Jeśli nie, może zacznij myśleć i nie bądź jednym z pionków w szarej ogłupiałej masie.
Na dodatek, wpłacając po te 90 zł miesięcznie do banku dostaniesz odsetki i na pewno będziesz pragnąć ich więcej. Automatycznie zaczniesz samoczynnie dorzucać do puli, tak samo jak gracz w Lotto czasem lubi zaszaleć i zagrać za 20 czy więcej złotych licząc na swój szczęśliwy dzień.
A co potrafią zrobić drobne sumy, przekonaj się patrząc na saldo projektu 5 zł dziennie, które zbliża się do 800 zł po niecałych pięciu miesiącach.
sobota, 5 września 2009
Eurobank tnie oprocentowanie
Niestety Eurobank ściął oprocentowanie rachunku oszczędnościowego do 5,7%. Tym samym obliczenia z poprzedniego posta są już nieaktualne. W tej chwili, aby maksymalnie wykorzystać konto należy podzielić kwoty rzędu kilkuset złotych tak, aby na każdym rachunku oszczędnościowym znajdowało się co najmniej 32,02 zł. W takim wypadku dostaniemy codziennie grosz odsetek.
Z powodu obniżki oprocentowania projekt 5 zł dziennie przez kilka dni zyskiwał na odsetkach tylko 11 groszy, ale teraz znowu się wyrównało i wracamy do 12 groszy dziennie.
Jeżeli masz nieco większe środki (do 14 000 zł) zastanów się nad lokatą optymalną w Open Finance, która daje 6% netto lub tutaj w Eurobanku można też zakładać na przykład lokaty dwumiesięczne na 6% za 240 zł i oprocentowanie także będzie „na czysto”.
Z powodu obniżki oprocentowania projekt 5 zł dziennie przez kilka dni zyskiwał na odsetkach tylko 11 groszy, ale teraz znowu się wyrównało i wracamy do 12 groszy dziennie.
Jeżeli masz nieco większe środki (do 14 000 zł) zastanów się nad lokatą optymalną w Open Finance, która daje 6% netto lub tutaj w Eurobanku można też zakładać na przykład lokaty dwumiesięczne na 6% za 240 zł i oprocentowanie także będzie „na czysto”.
piątek, 28 sierpnia 2009
Jak zyskać ponad 12% rocznie?
Eurobank oferuje obecnie aż 15 rachunków oszczędnościowych i zachęcam do założenia maksymalnej ich ilości. A teraz ktoś zapyta po co?
Oto odpowiedź:

No to pomyślmy: wpłacamy na konto 30,12 zł i dopisują nam codziennie po 1 gr odsetek. Dla uproszczenia przyjmijmy, że nie reinwestujemy tych środków, tylko trzymamy dalej na tym koncie i co nam wychodzi?
Po roku zbierzemy 3,65 zł (365 dni = 365 groszy).
Policzmy dalej 3,65 zł/30,12 zł = 12,11% netto!
Nieźle, prawda?
I teraz co dalej?
Następne zadanie to zwielokrotnienie kont z saldem 30,12 zł.
Zaczynamy od 15 na siebie, potem można dołożyć kolejne 15 dla kolejnych członków rodziny i na każde trzeba wpłacać 30,12 zł.
Zauważ, że jest to operacja jednorazowa, a potem grosze dopisywane są z automatu.
Na razie Euro bank utrzymuje oprocentowanie 6,06% rocznie. Jeśli się zmieni, trzeba będzie rachunki przeprowadzić na nowo. Trop już masz.
Tymczasem projekt 5 zł dziennie przekroczył saldo 700 złotych i jedziemy dalej…
Oto odpowiedź:

No to pomyślmy: wpłacamy na konto 30,12 zł i dopisują nam codziennie po 1 gr odsetek. Dla uproszczenia przyjmijmy, że nie reinwestujemy tych środków, tylko trzymamy dalej na tym koncie i co nam wychodzi?
Po roku zbierzemy 3,65 zł (365 dni = 365 groszy).
Policzmy dalej 3,65 zł/30,12 zł = 12,11% netto!
Nieźle, prawda?
I teraz co dalej?
Następne zadanie to zwielokrotnienie kont z saldem 30,12 zł.
Zaczynamy od 15 na siebie, potem można dołożyć kolejne 15 dla kolejnych członków rodziny i na każde trzeba wpłacać 30,12 zł.
Zauważ, że jest to operacja jednorazowa, a potem grosze dopisywane są z automatu.
Na razie Euro bank utrzymuje oprocentowanie 6,06% rocznie. Jeśli się zmieni, trzeba będzie rachunki przeprowadzić na nowo. Trop już masz.
Tymczasem projekt 5 zł dziennie przekroczył saldo 700 złotych i jedziemy dalej…
piątek, 21 sierpnia 2009
Jak oszczędzać?
Większość ludzi wydaje więcej niż zarabia i ciągle walczy o przetrwanie, a jedyny ich pomysł na większą gotówkę to pożyczka z banku. Jeśli jesteś w tym wyścigu szczurów to będziesz harować jak wół aż do emerytury żyjąc w biedzie. Dlaczego?
Nasze płace są tak niskie, że z przeciętnego wynagrodzenia nie da się żyć na takim poziomie jak w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. To oczywiste.
Jednym z rozwiązań jest wyjazd do bogatszego kraju i praca na emigracji, ale można też nieco poprawić swoją sytuację przez racjonalne wydatki.
Mamy taki paradoks, że biedni ludzie zupełnie nie dbają o swoje pieniądze i nie obchodzi ich nawet jak rozsądnie oszczędzać.
Podam przykład – jeśli masz mało kasy policz ile wydajesz na napoje. Do życia wystarczy ci zwykła woda i to taka z kranu czy przegotowana i robiona z niej ewentualnie herbata czy kawa. Nie masz kasy – przestań kupować napoje i od razu znajdzie się całkiem sporo gotówki.
Czy w średniowieczu ludzie podróżowali z buteleczkami wody mineralnej czy puszkami Coca Coli? Popatrz dookoła na zniewolonych marketingiem.
Ja na przykład lubię sobie wypić piwo czy dwa (bez przesady z tym oszczędzaniem), ale nie widzę sensu, żeby kupować kolorowaną wodę z cukrem i jakąś chemią.
Takich przykładów w życiu znajdziesz całą masę, tylko trzeba otworzyć oczy, a dobrym początkiem może być taki drobny krok jak odkładanie po 5 zł dziennie.
Na początku wydawało się, że mój pomysł jest głupi czy bezsensowny, ale fakt jest taki, że na dziś saldo w banku wynosi 667,16 zł i cały czas rośnie, bo nie dość, że dorzucam codziennie po 5 zł, to bank dokłada mi po 11 groszy dziennie odsetek premii za trzymanie środków na rachunku oszczędnościowym i co paręnaście dni przeskakuję o kolejny grosz do góry.
Plan 1900 zł na 14 kwietnia 2010 wydaje się niezagrożony.
I to jest konstruktywne myślenie, a przecież nigdzie nie jest powiedziane, że to jedyny projekt jakim się zajmuję. Grunt to mieć szeroko otwarte oczy, a można zacząć od prostego pytania: jak oszczędzać?
Nasze płace są tak niskie, że z przeciętnego wynagrodzenia nie da się żyć na takim poziomie jak w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. To oczywiste.
Jednym z rozwiązań jest wyjazd do bogatszego kraju i praca na emigracji, ale można też nieco poprawić swoją sytuację przez racjonalne wydatki.
Mamy taki paradoks, że biedni ludzie zupełnie nie dbają o swoje pieniądze i nie obchodzi ich nawet jak rozsądnie oszczędzać.
Podam przykład – jeśli masz mało kasy policz ile wydajesz na napoje. Do życia wystarczy ci zwykła woda i to taka z kranu czy przegotowana i robiona z niej ewentualnie herbata czy kawa. Nie masz kasy – przestań kupować napoje i od razu znajdzie się całkiem sporo gotówki.
Czy w średniowieczu ludzie podróżowali z buteleczkami wody mineralnej czy puszkami Coca Coli? Popatrz dookoła na zniewolonych marketingiem.
Ja na przykład lubię sobie wypić piwo czy dwa (bez przesady z tym oszczędzaniem), ale nie widzę sensu, żeby kupować kolorowaną wodę z cukrem i jakąś chemią.
Takich przykładów w życiu znajdziesz całą masę, tylko trzeba otworzyć oczy, a dobrym początkiem może być taki drobny krok jak odkładanie po 5 zł dziennie.
Na początku wydawało się, że mój pomysł jest głupi czy bezsensowny, ale fakt jest taki, że na dziś saldo w banku wynosi 667,16 zł i cały czas rośnie, bo nie dość, że dorzucam codziennie po 5 zł, to bank dokłada mi po 11 groszy dziennie odsetek premii za trzymanie środków na rachunku oszczędnościowym i co paręnaście dni przeskakuję o kolejny grosz do góry.
Plan 1900 zł na 14 kwietnia 2010 wydaje się niezagrożony.
I to jest konstruktywne myślenie, a przecież nigdzie nie jest powiedziane, że to jedyny projekt jakim się zajmuję. Grunt to mieć szeroko otwarte oczy, a można zacząć od prostego pytania: jak oszczędzać?
sobota, 8 sierpnia 2009
Jak zarobić 600 zł bez wysiłku?
Wielu młodych ludzi myśli nad tym jak zarobić 600 zł bez wysiłku. Ja dziś dorzucam 2 złote i mam 600 zł. Wystarczy trzymać się tak prostego planu jak codzienne odkładanie po 5 złotych i dostając pieniądze z odsetek płaconych przez bank, czasem wpadnie jakiś klik w reklamę, a raz na jakiś czas można sobie dorzucić drobną premię, czyli na przykład wspomniane 2 zł.
Od 14 kwietnia minęło 116 dni i projekt 5 zł dziennie przebił kolejną barierę, czyli 600 zł. Naprawdę nie trzeba nic wielkiego robić, tylko stale dorzucać po 5 zł dzień w dzień i nie słuchać malkontentów, którzy chcą, aby wszyscy byli takimi samymi nieudacznikami jak oni.
Jeśli nawet nie jesteś przekonany, po prostu spróbuj i zobaczysz, że to działa.
Nie trzeba latać do banku co dwa dni, tylko wpłacać co jakiś czas. Nie ma na co czekać.
Od 14 kwietnia minęło 116 dni i projekt 5 zł dziennie przebił kolejną barierę, czyli 600 zł. Naprawdę nie trzeba nic wielkiego robić, tylko stale dorzucać po 5 zł dzień w dzień i nie słuchać malkontentów, którzy chcą, aby wszyscy byli takimi samymi nieudacznikami jak oni.
Jeśli nawet nie jesteś przekonany, po prostu spróbuj i zobaczysz, że to działa.
Nie trzeba latać do banku co dwa dni, tylko wpłacać co jakiś czas. Nie ma na co czekać.
poniedziałek, 3 sierpnia 2009
10 groszy dziennie
No i dziś przekroczyłem kolejny próg, czyli 10 groszy dziennie z odsetek. Niby niewiele, ale to przecież są codziennie dopisywane pieniądze. Jutro do aktualnego salda 573,3 zł bank dopisze mi 10 groszy odsetek i tak będzie codziennie przez kolejnych kilkanaście dni i znowu przeskoczę na kolejny próg, czyli 11 groszy dziennie.
10 groszy dziennie to niewiele, ale rocznie jest to już 36,5 zł, czyli jakaś tam kwota, a przecież to wciąż niecałe 4 miesiące od początku projektu, kiedy licznik wynosił 0.
Poza tym trzeba dodać jeszcze około 10 zł wpływów z reklam Google AdSense, co daje średnią na dzień około 9 groszy –w ten sposób blog tworzy dla projektu pewną wartość dodaną, a w zamian gościom wpadającym tutaj ma szanse dać motywację do działania.
Najlepiej zacznij dziś od pierwszych pięciu złotych, a rozmyślania i marzenia zostaw innym.
10 groszy dziennie to niewiele, ale rocznie jest to już 36,5 zł, czyli jakaś tam kwota, a przecież to wciąż niecałe 4 miesiące od początku projektu, kiedy licznik wynosił 0.
Poza tym trzeba dodać jeszcze około 10 zł wpływów z reklam Google AdSense, co daje średnią na dzień około 9 groszy –w ten sposób blog tworzy dla projektu pewną wartość dodaną, a w zamian gościom wpadającym tutaj ma szanse dać motywację do działania.
Najlepiej zacznij dziś od pierwszych pięciu złotych, a rozmyślania i marzenia zostaw innym.
sobota, 25 lipca 2009
9 groszy dziennie
Od dziś projekt 5 zł dziennie przynosi 9 groszy odsetek dopisywanych każdego dnia. Z tej okazji przyznałem sobie sam mały bonus 2 złote i saldo wzrosło tym samym do 527,49 zł. Wydaje mi się, że jak na odkładanie codziennie po 5 zł od połowy kwietnia wygląda to już całkiem nieźle.
Wielu ludzi lubi ponarzekać jak jest źle i ciężko zamiast zająć się czymś kreatywnym. Dla mnie taki pomysł jest bardzo ciekawy szczególnie dla młodych ludzi z niskimi przychodami typu kieszonkowe czy jakieś zarobki z pracy dorywczej ewentualnie sprzedaży na allegro.
Kwota nie jest aż tak istotna, bo można równie dobrze zacząć na przykład od złotówki, dziesięciu czy dwudziestu złotych w zależności od możliwości finansowych. I wcale nie chodzi o wielki wysiłek tylko wybór kwoty, która nie jest dla ciebie istotna, ale możesz pozwolic sobię ją odłożyć dzien w dzień.
Najważniejsze jest utrzymanie dyscypliny i systematyczności, a kasa zacznie sama rosnąć i co najprzyjemniejsze im jest jej więcej, tym większe dostajemy odsetki.
Tak naprawdę najtrudniejszy jest sam początek i nie wolno się poddawać.
Najlepiej nie mówić o tym też znajomym, bo większość z nich zasieje w twoim umyśle niepotrzebne wątpliwości.
Prościej dołożyć następnego piątaka i za kilka dni znowu wpłacić pieniądze do banku ciesząc się z kolejnych 9 groszy dopisanych odsetek.
Wielu ludzi lubi ponarzekać jak jest źle i ciężko zamiast zająć się czymś kreatywnym. Dla mnie taki pomysł jest bardzo ciekawy szczególnie dla młodych ludzi z niskimi przychodami typu kieszonkowe czy jakieś zarobki z pracy dorywczej ewentualnie sprzedaży na allegro.
Kwota nie jest aż tak istotna, bo można równie dobrze zacząć na przykład od złotówki, dziesięciu czy dwudziestu złotych w zależności od możliwości finansowych. I wcale nie chodzi o wielki wysiłek tylko wybór kwoty, która nie jest dla ciebie istotna, ale możesz pozwolic sobię ją odłożyć dzien w dzień.
Najważniejsze jest utrzymanie dyscypliny i systematyczności, a kasa zacznie sama rosnąć i co najprzyjemniejsze im jest jej więcej, tym większe dostajemy odsetki.
Tak naprawdę najtrudniejszy jest sam początek i nie wolno się poddawać.
Najlepiej nie mówić o tym też znajomym, bo większość z nich zasieje w twoim umyśle niepotrzebne wątpliwości.
Prościej dołożyć następnego piątaka i za kilka dni znowu wpłacić pieniądze do banku ciesząc się z kolejnych 9 groszy dopisanych odsetek.
sobota, 18 lipca 2009
Od 5 do 500 zł – potęga oszczędzania
Dziś projekt 5 zł dziennie przekroczył ważny próg, czyli 500 zł. W przyszłym tygodniu będę zajęty, więc do należnych dziś 30 zł (6 dni x 5 zł) z bieżącego tygodnia dorzucam 15 zł awansem do przyszłego wtorku 21 lipca włącznie. Tym samym saldo wynosi już ponad 500 zł.
Jak widać nawet tak zwyczajny pomysł jak oszczędzanie po 5 złotych dziennie przynosi nadspodziewanie szybko efekty. To przecież ledwie pół paczki lepszych papierosów.
Co więcej pieniądze też pracują na siebie i zamiast płacić bankowi odsetki za debet możesz zrobić to co ja i zmobilizować się przez 3 miesiące do odkładania po 5 złotych, aby samodzielnie wypracować taki awaryjny debet, który na dodatek przynosi codziennie odsetki –aktualnie ledwie po 8 groszy, ale kwota cały czas rośnie i na dodatek w przyszłym tygodniu nastąpi kolejny przeskok, na 9 groszy.
Trzeba doliczyć jeszcze czasem wpadające kliki z reklam oraz moje własne premie po parę zeta i wszystko sumuje się do coraz wyższych kwot. Właśnie –dawno nie było bonusa i czas przyznać sobie ze 2 złote za tydzień.
Codzienne kwoty są dość zabawne, ale uzbierana suma już zaczyna nabierać powoli jakiegoś sensu.
Jak widać nawet tak zwyczajny pomysł jak oszczędzanie po 5 złotych dziennie przynosi nadspodziewanie szybko efekty. To przecież ledwie pół paczki lepszych papierosów.
Co więcej pieniądze też pracują na siebie i zamiast płacić bankowi odsetki za debet możesz zrobić to co ja i zmobilizować się przez 3 miesiące do odkładania po 5 złotych, aby samodzielnie wypracować taki awaryjny debet, który na dodatek przynosi codziennie odsetki –aktualnie ledwie po 8 groszy, ale kwota cały czas rośnie i na dodatek w przyszłym tygodniu nastąpi kolejny przeskok, na 9 groszy.
Trzeba doliczyć jeszcze czasem wpadające kliki z reklam oraz moje własne premie po parę zeta i wszystko sumuje się do coraz wyższych kwot. Właśnie –dawno nie było bonusa i czas przyznać sobie ze 2 złote za tydzień.
Codzienne kwoty są dość zabawne, ale uzbierana suma już zaczyna nabierać powoli jakiegoś sensu.
Etykiety:
500,
500 zł,
codzienna kapitalizacja,
codziennie,
oszczędzanie,
projekt 5 zł dziennie
Subskrybuj:
Posty (Atom)