wtorek, 12 maja 2009

Jak zarobić 12% rocznie bez ryzyka?

Tytułowe 12% rocznie bez ryzyka wydaje się jakąś bujdą, a jednak jest to prawda i pokażę jak zarobić 12%, a właściwie 12,1% w skali roku.

Wykorzystamy do tego mechanizm codziennego naliczania odsetek w eurobanku.
Aktualnie w eurobanku oprocentowanie na rachunku oszczędnościowym z codziennym dopisywaniem odsetek wynosi 6,06% w skali roku. Jeżeli podzielimy liczbę dni w roku, czyli 365 przez 6,06, otrzymamy kwotę od której otrzymamy 1 grosz dziennie odsetek. No to dzieła: 365/6,06= 60,23 zł. Teraz uwaga!

Ze względu na ich zaokrąglanie wystarczy minimalnie ponad połowa tej kwoty, aby dostawać grosz dziennie, czyli 30,12 zł.

Z tego wynika, że kto trzyma na koncie 30,12 zł będzie miał dopisywane codziennie 1 grosz. Gdyby teoretycznie oprocentowanie utrzymało się przez rok byłoby to w sumie 3,65 zł, czyli 3,65/30,12= 12,1% zysku bez ryzyka.

Słabą stroną tego rozumowania jest wiara, że eurobank dłużej utrzyma takie oprocentowanie oraz niewielka kwota o jaką tu chodzi.

Jednak na tą chwilę jest to autentyczne 12,1% rocznie bez żadnych gwiazdek.

A teraz jak ten mechanizm wykorzystać do maksimum?

W eurobanku można założyć maksymalnie 5 rachunków oszczędnościowych do jednego konta, więc proste, że wystarczy założyć na siebie i swoją żonę/męża/matkę/ojca/brata itd. i zwielokrotniać ten system.

Na każdym rachunku po 30,12 złotych i jazda. To bardzo dobry trop dla młodego człowieka, żeby nauczył się myślenia biznesowego i zobaczył na czym polega kapitalizm. Kapitał pracuje na ciebie.

Jako pracujący nie mam na takie rzeczy czasu, ale gdybym chodził do szkoły na pewno spróbowałbym wciągnąć do gry kogoś ze swojej rodziny. Trzeba jednak pamiętać, że konto główne, aby było bezpłatne musi być zasilane 800 złotych miesięcznie (można sobie przelewać w te i wewte), lepiej nie brać też karty oraz korzystać z tokena GSM.

Tymczasem skoro projekt 5 złotych dziennie ma wykorzystać ten mechanizm choć w minimalnym stopniu dopłacam dziś standardowe 20 złotych z ostatnich 4 dni oraz 3 złote, aby dostawać 3 grosze zamiast 2 groszy dziennie odsetek.

Podałem sposób jak zarobić 12% rocznie bez ryzyka i kto chce niech korzysta.

piątek, 8 maja 2009

Efekt kuli śniegowej

Odkładanie nawet po 5 zł daje efekt kuli śniegowej, czyli mały płatek śniegu skleja się z kolejnym i powstaje z tego kulka. Potem kulka spada w dół po zboczu góry ciągle rosnąć aż osiąga monstrualny rozmiar lawiny. Tak mniej więcej wygląda oszczędzanie.

Na początku niepozorne kwoty nagle z czasem stają się coraz większe i co najważniejsze procent składany działa na twoją korzyść nie banku. Bank pobiera liczne drobne opłaty i chętnie udziela pożyczek. Zarabia na tym miliony.

Czy nie lepiej odwrócić sytuację i samemu stać się bankiem i pożyczać jemu pieniądze? Tak działa lokata czy konto oszczędnościowe.

Wiadomo, że z tych odsetek raczej nie wzbogacisz się, ale podam przykład z dziś – zamiast 5 zł dorzucam 6, niby niewiele, ale już następna złotówka pracuje dla mnie, a nie ja dla niej.

O to chodzi, żeby pieniądze pracowały dla nas. Nie jest to łatwe na początku i wiele osób się zniechęca, bo co to jest te 2 grosze dziennie dodatkowo?

Spokojnie, najpierw trzeba zgromadzić jakąś kwotę. Już dziś za 128 zł zebrane bez wysiłku przez niecały miesiąc mogę sobie coś ciekawego kupić, ale na konsumpcję przyjdzie czas w kwietniu 2010 roku. Projekt 5 złotych dziennie jest jak najbardziej żywy i na razie bardzo mi się podoba więc całkiem możliwe, że w ramach nagrody kupię sobie coś za dużą część z tych środków i zacznę od nowa, ale z wyższego pułapu. Mam już nawet następujący plan:
skoro 365 dni x 5 zł= 1825 złotych, dodajmy do tego powiedzmy inflację 4% to wychodzi mi mniej więcej 1900 złotych. Tyle przeznaczę na konsumpcję, a wszystko co uda mi się więcej zebrać na kolejne oszczędzanie i inwestycje. To drugie słowo na pewno nie pojawi się zbyt szybko, bo inwestycje wymagają czasu. Rok to za krótko na prawdziwe inwestycje, a za mały kapitał sprawia, że na razie i tak nie ma to większego sensu.

Trzeba skoncentrować się wyłącznie na oszczędzaniu i w ten sposób kreować sobie mały strumyczek pasywnego przychodu.

Inwestycje mogą wejść do gry, ale dopiero za rok, kiedy nadwyżka nad 1900 złotych będzie wystarczająca do rozważenia takiego kroku. Na razie cieszmy się tym co mamy i róbmy swoje. Wystarczy nawet zacząć od 5 złotych dziennie, a na efekt kuli śniegowej wcale nie będziemy długo czekać.