środa, 1 lipca 2009

Zamień swoje słabości na pieniądze

Każdy z nas ma jakieś słabostki, nałogi. Można je pokonać, ale trzeba mieć motywację. Jedną z nich są pieniądze. Jeśli przestaniesz palić papierosy czy inne dziwactwa, albo zmniejszysz ilość pitego alkoholu zostanie ci trochę gotówki. Ważne, żeby była ona namacalna i brzęcząca. Powiedzmy, że wydajesz około 50 zł tygodniowo na fajki. Musisz fizycznie odłożyć te 50 zł i wpłacić do banku tak jak ja robię to w projekcie 5 złotych dziennie.

Po miesiącu uzbierasz ponad 200 zł, czyli przez rok wyjdzie to około 2500 zł i już problem za co kupić nowy telewizor czy laptop masz rozwiązany. Ważne, aby pieniądze nie rozpłynęły się i trzeba dać im popracować w banku.
Ja w swoim skromnym projekcie 5 złotych dziennie właśnie przekroczyłem 400 złotych łącznie, a nie minęły jeszcze 3 miesiące od startu. Naprawdę 5 złotych to dzisiaj niewiele, ale mieć takie dodatkowe 4 stówki w rezerwie zawsze jest przyjemnie, prawda?

Zastanów się nad swoimi słabościami czy nałogami i zrezygnuj z nich, a w zamian zyskasz nie tylko zdrowie, ale i konkretne pieniądze.

poniedziałek, 22 czerwca 2009

Jak uzbierać na samochód?

Wiele osób główkuje jak uzbierać na samochód i czasem w desperacji ostatecznie bierze auto na kredyt. Według mnie to bardzo głupi pomysł, bo samochód to same koszty, czyli paliwo, wymiana części, serwis, a co jeszcze ważniejsze samo auto od razu traci na wartości. Jak dorzucimy jeszcze do tego kredyt to można śmiało powiedzieć, że sami zakładamy sobie na szyję pętle.

Jedynym usprawiedliwieniem może być sytuacja, kiedy samochód jest naszym narzędziem pracy i dzięki niemu zarabiamy kasę. Wtedy sytuacja się zmienia, ale warto także zastanowić się raczej nad leasingiem niż kredytem.



W innym wypadku wracamy na początek, czyli pytania „jak uzbierać na samochód?”
Zaczynamy metodycznie od ustalenia kapitału wyjściowego jaki teraz posiadamy. Trochę łatwiej jest w przypadku kiedy już masz jakieś auto, bo w końcu po jego sprzedaży dostaniesz parę złotych.

Niestety często jest tak, że masz zero gotówki, zarabiasz 2-3 tysiące, a chciałbyś jeździć autem za 100 tysięcy. Trzeba zejść na ziemię. Podstawowa sprawa to koszty ubezpieczenia i serwisu. Drogie auto oznacza wielkie koszty i będziesz wydawać na nie dużą część swoich zarobków.

Jeśli nie należysz do automaniaków lepiej wybierz sobie solidne auto, które nie kosztuje kroci.

Moim zdaniem przeciętny człowiek zarabiający 2-3 tysiące powinien jeździć autem za 20-30 tysięcy, nie droższym.

No to zróbmy szybki rachunek. Jeśli zaczniesz odkładać dziś powiedzmy po 300 złotych miesięcznie za 5 lat uzbierasz około 20 tysięcy złotych przy oprocentowaniu 5% rocznie.

A co jeśli nie chcesz czekać tak długo? Pozostaje zwiększyć kwotę oszczędzaną lub poprawić oprocentowanie, czyli zaryzykować na przykład na giełdzie. Niestety ryzyko oznacza też możliwość straty.

Przy 500 złotych miesięcznie i 3 latach oszczędzania bez większego ryzyka da się uzyskać także 20 kawałków, a zagrywając w funduszach lub na giełdzie może być więcej, ale i mniej.

Obojętnie jaki przyjmiesz model zacznij jak najszybciej, od najbliższej wypłaty.
Nawet niech to będzie 100 czy 200 złotych i potem trzeba podtrzymać regularność, którą ja na przykład ćwiczę tutaj w projekcie 5 złotych dziennie, gdzie spokojnie bez wysiłku po roku dojdę do pieniędzy wystarczających na niezły laptop.

Taką samą metodę należy zastosować przy zbieraniu pieniędzy na samochód i zamiast zastanawiać się jak uzbierać na samochód po prostu to rób.